Żmijowisko
KSIĄŻKI

„ ŻMIJOWISKO” czyli miłość od drugiego wejrzenia

O książkach Wojtka Chmielarza przeczytałam wiele dobrego. Pewnie ze względu na fakt, że zawsze jestem zawalona książkami od stóp do głów – minęło wiele dni od premiery, zanim sięgnęłam po jego powieść.

Pierwszy był „Podpalacz ”. Książka, którą czytało mi się bardzo dobrze – choć jednocześnie nie była to historia, która zmiotła mnie z powierzchni ziemi. A każdy szanujący się czytacz wie, że są takie książki ! – które zostawiają ślad, historie – o których myśli się jeszcze długo po przeczytaniu książki. To był po prostu dobry kryminał.

I pewnie dlatego, że był to po prostu dobry kryminał, minęły kolejne miesiące zanim sięgnęłam po jego następną powieść. Właściwie to nawet nie sięgnęłam, a zwyczajnie sama wpadła mi w ręce podczas szturmowania biblioteki mojej uroczej sąsiadki – właścicielki imponującej kolekcji kryminałów.

I przyznaję się bez bicia, że „ Żmijowisko” absolutnie zmiotło mnie z powierzchni ziemi. To był prawie tajfun.

Grupa przyjaciół z czasów studenckich, spędza ze sobą wakacje na Mazurach. W  Żmijowisku – pięknym ale mocno odosobnionym miejscu.  Bawią się, imprezują i wypoczywają. Brzmi prawie jak sielanka ale nic bardziej mylnego. Wygląda na to, że prawdziwa przyjaźń jednak się skończyła. Okazuje się, że dawni kumple mają przed sobą mnóstwo tajemnic, powracają spory sprzed lat, mnożą się niedopowiedzenia. Pada wiele mocnych słów i oskarżeń. Kończy się miłość. I żeby tego było mało, pewnej nocy znika nastoletnia córka jednej z par.

To zaginięcie uruchamia lawinę dramatycznych zdarzeń. Ale! Musicie wiedzieć, że „ Żmijowisko” to nie jest klasyczny kryminał. To raczej świetnietnie skonstruowany thriller, z mocnym wątkiem kryminalnym. Choć jak dla mnie to po prostu – świetna powieść o emocjach. O stracie i nadziei. O kończącej się przyjaźni i miłości zdeptanej przez codzienność. Do tego fantastyczna końcówka, więc obiecuję, nie będziecie się nudzić.

 

Moja ocena: bardzo mocne 9/10

Mój Instagram: @pinkparrot_blog

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *