LUDZIE

PIŁKARSKO NIEAKTYWNA

Ten tekst napisałam i opublikowałam na innym blogu przy okazji Euro2012. Teraz jakby nieco stracił na aktualności… Chociaż, sama nie wiem? Sami oceńcie.

 

O footballu nie wiem totalnie nic.

Poza tym, że piłka jest okrągła a bramki są dwie 😉

Nie wiem nic o technice i taktyce. Nie bardzo orientuję się kto jest kim. Nie znam zasad.

Kiedy pada hasło ” spalony” –  wzywam straż pożarną 😉

Dobra! wiem, że Lewandowski ma piękną żonę, reklamuje W.S.Z.Y.S.T.K.O. i ponoć jest dobry.

Jeśli spytalibyście, dlaczego ( ? )  zatem obejrzałam wczorajszy mecz.

Zupełnie szczerze, odpowiedziałabym, że nie z miłości do sportu, nie z sympatii dla dyscypliny, nie dlatego, że wypadało. Obejrzałam, bo mówiono, że w końcu mamy D.R.U.Ż.Y.N.Ę.

I wiecie co?

Po tych trzech godzinach pełnych emocji, nadal nie wiem prawie nic o piłce.

Nadal nie wiem, czym jest spalony i czym różni się rzut wolny, od rzutu rożnego ale było coś takiego w tych chłopakach, jakaś energia, zapał, determinacja i siła, jakaś niesamowicie fajna M.O.C. że, pod koniec płakałam razem z Lewandowskim i Kapustką 🙂

Nie dlatego, że się nie udało.

Tylko tak zwyczajnie, ze wzruszenia, bo zobaczyłam ten T.E.A.M. – tę  D.R.U.Ż.Y.N.Ę przez zdecydowanie duże D.

Fajnie było to ” przeżyć’.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *