ŚLEPNĄC OD ŚWIATEŁ
ROZRYWKA

ŚLEPNĄC OD ŚWIATEŁ

Czekałam na ten serial bardzo. Z niemal dziecięcą niecierpliwością odliczałam dni do premiery. Przebierałam paluszkami w oczekiwaniu na coś, o czym na mieście mówiono dużo, często i różnie. Ja jednak – uwiedziona prozą Żulczyka już lata temu – gdzieś tam pod skórą czułam, że to będzie bardzo, bardzo dobre. I wiecie co? Intuicja zdecydowanie mnie nie zawiodła! Jest #sztywniutko.

Mogłabym opisać go za pomocą czterech słów – każdy odcinek to uczta! Po prostu.

Jednak za każdym razem, kiedy patrzę w ekran, a musicie wiedzieć, że uwielbiam dawkować sobie przyjemności, więc nie korzystam z dobrodziejstwa HBO GO – tylko grzecznie, co sobota odpalam sobie po jednym odcinku, więc, za każdym razem widzę tam ogień, widzę pasje i ślepnę od świateł mojego miasta, a to zdecydowanie zasługuje na więcej, niż te cztery słowa.

Wszyscy wiemy, że o ” Ślepnąc od świateł „napisano już dziesiątki recenzji. Jedni krytykują inni wpadają w euforię. Mnie w tym serialu zachwyca wszystko. Fajna dynamika i warstwa wizualna. Genialna historia – krótka, prosta, mroczna, zdecydowanie bez lukru. Jest diler, jest Warszawa i jest mafia. Są aktorzy, którzy graja tak, że czujesz się niemal częścią tej brutalnej bajki dla dorosłych – Frycz, Chabior, Więckiewicz no i  Kamil Nożyński. Dobry boże ! Jak ten gość ogarnia tę rolę!!! Właśnie tak, właściwie – dokładnie tak! wyobrażałam sobie postać głównego bohatera czytając książkę. Minimalizm, kamienna twarz i to hipnotyzujące spojrzenie. Mistrz!. Potem – Warszawa, oprószona kokainowym pyłem.  Moje miasto, z którym co prawda nie mam chemii. A jednak tam, w obrazie  zachwyca i przeraża. Jest tak samo piękna, co brutalna.  Następnie muzyka – pełna symbioza z obrazem. Jest świetnym elementem tej genialnej całości. No i na koniec – szefowie tego projektu czyli Skonieczny i Żulczyk. Chylę czoła i kłaniam się nisko. Tyle.

” Ślepnąc…” to w tym sezonie jedna z niewielu polskich produkcji, jeśli nie jedyna, która nie tylko, nie rozczarowuje ale jest też doskonałym przykładem na to, że można zrobić serial o brutalnej, brudnej, odartej z godności rzeczywistości i to zdecydowanie zażera. Można dać widzowi mocnych bohaterów i nikogo nie uwiera, że to brzydcy i żli panowie 😉 i tak ograć wszystkim dobrze znane miasto, by można było odkrywać je zupełnie na nowo, jednocześnie czyniąc je bohaterem całej historii. Ja czuję się uwiedziona i czekam na więcej.

Zdecydowanie polecam Waszej uwadze.

PREMIEROWE ODCINKI – w soboty, o 22:00, w HBO

 

Mój Instagram @pinkparrrot_blog

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *